Sprawozdanie Suryny vel Dębickiego
 
Lucjan Feldman (ed) 
  20 IV 2003


Inne teksty
 i recenzje
 Józefa
 Lewandowskiego

Wzietę z tomu

ROZDZIAŁ WSPÓLNEJ HISTORII
Studia z dziejów Żydów w Polsce

© Instytut Historyczny UW/
Wydawnictwo CYKLADY, Warszawa 2001
ISBN 83-86859-65-2

ofiarowane profesorowi Jerzemu
Tomaszewskiemu w siedemdziesątą
rocznicę urodzin.

Okładka
Józef Lewandowski
 
 12 VIII 2000 
 
 przedruk za zgodą 
 i wiedzą autora.

 Faksymil 
 sprawozdania 



Niewidoczne
permalinki
natychmiast
po akapitach.
- wykonaj:
"Zaznacz
wszystko" by
je zobaczyć.

SPRAWOZDANIE SURYNY vel DĘBICKIEGO 
[#p01]
Od Zagłady minęło ponad pół wieku. Podstawowe fakty są ustalone, wiemy co sądzić o głównych wydarzeniach i ich aktorach, o działaniach, zaniechaniach i ideologiach. Od czasu do czasu ujawniają się nowe dane, ale skoro znamy podsumowanie, trudno ekscytować się faktami z natury rzeczy incydentalnymi. Jest i inna przyczyna przytępienia odczuć. W dokumentacji Zagłady napotyka się tyle zjawisk nie mieszczących się w imaginacji, że chcąc- niechcąc badacz obojętnieje. Dotyczy to również tekstów żydożerczych, jest ich tyle, że nowe sformułowania starych fobii nie robią większego wrażenia. Ale...

[#p02]1997r. w Londynie zbierałem materiały do pracy zahaczającej o Zagładę, wertowałem akta Studium Polski Podziemnej (dalej: SPP) i Instytutu im. gen. Władysława Sikorskiego (dalej: IS). W SPP natrafiłem na niepodpisany i niedatowany 4-stronicowy maszynopis z lat II wojny światowej, zatytułowany "Sprawozdanie p. Suryny vel Dębickiego. Kwestia żydowska w Polsce - w czasie wojny." Dokument przykuł moją uwagę. Zamiast wyjaśnień posłużę się dłuższą cytatą:

 

[#p03]
Zrobimy wszystko, by nie dopuścić żydów do kierowania Polską po wojnie. Nikt i nic nas nie powstrzyma. Wykorzystamy początkowy chaos bezpośrednio po załamaniu się Niemiec i żydów wraz z pozostałymi Niemcami wyrżniemy. Kto nam co zrobi? Będzie trwało jeden, dwa dni i po wszystkiem.

[#p04]
Co powie zagranica - niech mówi co chce. Polska i tak będzie, nie osiedlą przecie murzynów na ziemiach Polski. Rosja będzie słaba. Zresztą każdy będzie miał tyle do roboty, że zapomną o tym. Wreszcie co nam mogą zrobić i kto? Krzyk tylko straszny pójdzie po świecie i na tym koniec. Nie dadzą kapitałów - jest dla czego i za co cierpieć, mamy w tym rutynę - będzie Polska dla Polaków. Zresztą sami żydzi po pewnym czasie zwietrzą interes i dadzą pieniądze.

[#p05]
Tak było z Niemcami. A czy żydzi nie zasługują na swój los, jak zachowywali się podczas wojny, co robili pod okupacją sowiecką, czym byli przed wojną? Będzie to nie zemsta a kara, wymierzenie sprawiedliwości dziejowej. Tego, żeby nas alianci okupowali za karę bać się nie potrzebujemy.

[#p06]
Rozdzielą nas między Czechów i Litwinów - damy sobie sami radę. Zresztą będzie to odwet, działanie w efekcie [sic!], więc ani Rząd nic nie może wobec zagranicy ponosić za to odpowiedzialności, ani cały Naród, bo sprawcami będą ci 'źli Polacy.' Niemców przecież też dzielą na tych 'złych' i 'dobrych.'
[#p07]
top Tekstów żydożerczych w Polsce przed wojną, za okupacji, jak i po niej, nie brakowało, ten jednak tekst szedł jednak dalej niż znane. Najbliższe p. Surynie vel Dębickiemu było pisane w toku Zagłady dzieło ideologa katolickiej 'Unii', Feliksa Konecznego "Cywilizacja żydowska" postulujące wytępienie Żydów, gdyż 'odżydzenie, jeżeli nie jest radykalne, zmienia się w zażydzenie'. Koneczny jednak cofał się przed określeniem, jak odżydzenie ma nastąpić . Tych zahamowań nie ma autor Sprawozdania. Wie co, jak i kiedy należy zrobić.

[#p08] Marzy mu się również wymordowanie pozostałych w Polsce Niemców, ale pisze o nich bez nienawiści, jaką żywi do Żydów. Nie uważa za stosowne czynienie między Żydami zróżnicowań, co jednak niektórzy autorzy antysemickich elaboratów czynili.

[#p09] Przyczyny jadu? Poza koronnym argumentem współpracy z Sowietami wytacza przypadki podniesione do rangi uogólnienia, że jakiś Żyd zapłacił połowę należnego za kupiony przedmiot. Albo współpraca z Niemcami w rabowaniu polskiego majątku. Niczego, co przeczy jego zdaniu, nie widzi. Jego antysemityzm jest ugruntowany, wszystko co się przytrafi, stanowić będzie dlań pożywkę.

[#p10] Nie kryję, dokument mnie poruszył, czytając miałem uczucie zetknięcia się z brudem i podłością, trudno byłoby oczekiwać czegoś innego. Tu jednak chciałbym powstrzymać się od wyrażania uczuć i zająć się racjonalną analizą dokumentu.

[#p11] Kto go napisał, kiedy, w jaki sposób trafił do Londynu, jaki cel - bliższy i dalszy - przyświecał autorowi? Pytania są konkretne, ale odpowiedzi, niestety, muszą operować przypuszczeniami, nieznane mi materiały potwierdzą je albo wywrócą, ale na tym etapie są one nieuchronne. Być może, że niniejsza publikacja pomoże dowiedzieć się czegoś, ale nie wykluczam, że nigdy nie dowiemy się niczego o p. Surynie vel Dębickim, bo żadne nowe materiały się nie ujawnią.

[#p12] Studium Polski Podziemnej, gdzie znajduje się sprawozdanie, zostało założone po II wojnie światowej przez kombatantów AK. Obok materiałów ZWZ-AKSPP znalazło się tu też nieco akt MSWojsk. i Sztabu Głównego. Instytut im. gen. Władysława Sikorskiego natomiast przechował dokumentację Rządu RP i jego agend z lat II wojny światowej.

[#p13] Sprawozdanie p. Suryny vel Dębickiego znajduje się w SPP, w teczce nr 15, w której ktoś gromadził dokumenty związane z Zagładą. Między innymi znalazły się tu odpisy szczególnie ważnych 3 listów 'Bundu' z 1942. Sprawozdanie p. Suryny vel Dębickiego i listy 'Bundu' nie są jednak dokumentami AK, ani materiałami wojskowymi i powinny znajdować się w IS.

[#p14] Możliwe, że jakieś egzemplarze odnajdą się również tam, ale ich nie znalazłem. Pracownicy SPP nie potrafili wyjaśnić, dlaczego dokumenty te znalazły się w zbiorach. SPP nie miało stałych pracowników, pieczę nad zbiorami sprawują społecznicy, a ciągłość opieki nad zbiorami ulegała częstemu zachwianiu.

[#p15] Wszystko wskazuje, że teczkę skompletowała osoba interesująca się sprawami żydowskimi, mająca możliwość wypożyczenia dokumentów z zasobów IS jak i SPP. Osoba ta zakończywszy pracę oddała materiały nie tam, skąd je wzięła, ale składając w SPP jako oddzielną teczkę. Przypuszczam, że był to płk dypl. Kazimierz Iranek- Osmecki, oficer AK, autor ważnej książki "Kto ratuje jedno życie. Polacy i Żydzi 1939-1945" (Londyn 1968). Robił on również kwerendę dla Waltera Laqueura do książki "The Terrible Secret. An Investigation into the Suppression of Information about Hitler's 'Final Solution'" (Londyn 1980).

[#p16] Jak poinformował mnie syn pułkownika, red. Jerzy Iranek- Osmecki, ojciec po pracy nad książką i kwerendą przekazał materiały do SPP. Można więc sądzić, że teczka nr. 15 stanowi część jego materiałów. Kazimierz Iranek-Osmecki sprawozdania p. Suryny vel Dębickiego nie wykorzystał, zbierał świadectwa polskiej pomocy Żydom, inne problemy zostawiał poza obrębem publikacji.
[#p17]
Pół wieku od II wojny światowej zatarło tropy. Odpowiadając na pytania historyk zmuszony jest postępować jak archeolog, usiłujący poprzez fragmenty glinianego naczynia zrekonstruować kulturę społeczeństwa, które owe skorupy zostawiło po sobie.

[#p18] P. Suryna vel Dębicki to pseudonim. Przypuszczam, że w polskim Londynie lat wojny pewne osoby wiedziały, kto go nosi, ale osoby te nie żyją. W dostępnych katalogach nie znajduję Suryny. Pseudonimu Dębicki używał działacz Stronnictwa Pracy, Józef Kwasiborski (1898-1980), ale tego pseudonimu mogło używać - i chyba używało - wiele osób w podziemiu.

[#p19] Możemy przyjąć, że był to ktoś znajdujący się pod okupacją niemiecką, w Warszawie lub w jej pobliżu. Świadczą o tym wzmianki jak 'Przejeżdżałem tramwajem (tranzytem) przez ghetto na Żoliborz', w tekście jest ich kilka.

[#p20] Okupacyjny czas biegł szybko, każdy rok i miesiąc miał swe oblicze, ważne dlatego byłoby stwierdzić, kiedy tekst powstał.

[#p21] To, co znalazłem, jest odpisem zrobionym w Londynie. Na tekście nie ma podpisu, co zrozumiałe, ale i daty, nie ma adnotacji, kiedy Suryna vel Dębicki pisał, ani kiedy i jak tekst dotarł do Londynu. Nie wiemy też kiedy i przez kogo oryginał został przepisany. Może moglibyśmy odpowiedzieć na niektóre pytania, gdyby tekst znajdował się wraz z tekstami, z jakimi dotarł do Londynu. Wiemy, że powstał nie wcześniej niż pod koniec 1940 ('Po zamknięciu żydów do ghetta, sytuacja ich uległa radykalnej zmianie'). Sądzę jednak, że Sprawozdanie powstało, gdy Żydów było mało i można było roić o wymordowaniu pozostałych 'w jeden, dwa dni'.
[#p22]
Jak sprawozdanie trafiło do Londynu? Korespondencja z kraju docierała do Londynu jako poczty kurierskie Delegatury lub Komendy Głównej AK. Poczta była scentralizowana, do lata 1942 wszystkie wydane w Londynie Sprawozdania Sytuacyjne z Kraju oparte były o poczty jednego kuriera.

[#p23] Materiały szmuglowano jako mikrofilmy lub na papierze bibułkowym. Pilne teksty nadawano przez radio. Jeśli nowe materiały nie dowiodą czegoś przeciwnego, to należy przyjąć, że tekst p. Suryny vel Dębickiego był w poczcie Delegatury lub któregoś z jej ugrupowań, Stronnictwa Narodowego, czy Stronnictwa Pracy.

[#p24] Przypuszczam, że p. Suryna vel Dębicki zdawał sobie sprawę ze skrajności swych zdań, bo po wyłuszczeniu, w pierwszej osobie liczby mnogiej, jak to i dlaczego po zakończeniu okupacji będzie się mordować Żydów, nieco zdystansował się wobec zamiarów. W zakończeniu czytamy:


[#p25]

To nie jest tylko mówienie na wiatr, to już dużo prędzej niż się zdaje może stać się faktem. Determinacja Narodu może do tego doprowadzić: w odpowiednim momencie umiejętnie rzucone hasło i już. Konsekwencje byłyby oczywiście straszne.
[#p26]
A najgorsze to, że zaczęłibyśmy od metod nieetycznych. To się mści. Trzeba więc temu zapobiec. Trzeba wyciągnąć wnioski. I to czasu niema, trzeba działać szybko. [#p27]
top Ostatnie zdania są sformułowane w innej stylistyce niż całość sprawozdania. Poprzednio twierdził, że wymordowanie Żydów nie pociągnie za sobą złych następstw, tu dostrzega, że wymordowanie Żydów będzie się mścić. Nie mogę więc wykluczyć, że zdania te zostały dopisane przez kogoś innego, albo że on te zdania napisał, ale pod naciskiem, bez przekonania.

[#p28] 'Trzeba działać szybko'. Wymordowanie Żydów to p. Suryny vel Dębickiego cel dalszy. W memoriale jest też cel bliski - autor żądał od władz RP zaniechania obrony Żydów. Chodziło zwłaszcza o Premiera, gen. Władysława Sikorskiego. Jego nazwisko nie pada w tekście, ale o niego chodziło.

[#p29] Sikorski nie był jedynym architektem polityki żydowskiej Rządu, tworzyli ją również Stanisław Kot, Stanisław Mikołajczyk jak i pepesowcy, w jej kształtowaniu brali również działacze endecji i chadecji, czemuś przeszkadzający, na coś jednak przyzwalający, ale Sikorski politykę tę narzucał jako faktyczny dyktator emigracyjnej sceny politycznej.

[#p30] Czy Władysław Sikorski lubił, czy też nie lubił Żydów? Jego polskie biografie, opublikowano ich dużo, temat żydowski niezgrabnie wymijają. Żydów chyba niezbyt lubił, ale z Żydami się przyjaźnił. (Marian Kukiel relacjonował mi szczególnie przyjaźń łączącą Sikorskiego z Szymonem Askenazym). Temat mniejszości, w tym Żydów, pojawił się już w jego deklaracjach jesienią 1939. Sikorski odcinał się od spuścizny międzywojennej, zwłaszcza późnych lat 30-ych.

[#p31] Sikorski powołał żydowskich przedstawicieli do Rady Narodowej i przyciągnął pewną ilość Żydów do pracy w aparacie rządowym, wyłom w utartej praktyce. Działania Sikorskiego, choć często oceniane jako enigmatyczne, stanowiły dla 'obozu narodowego' nieustające wyzwanie. Szczególnie kłuło w oczy powołanie Hermana Liebermana na ministra sprawiedliwości.

[#p32] Lieberman był działaczem PPSDPPS i to od zarania, był w Legionach, później był 'więźniem brzeskim', był przedstawicielem PPS a nie Żydów, ale dla antysemitów jego udział w rządzie był prowokacją. Naciski płynęły z różnych stron, gen. Grot-Rowecki depeszował 25 września 1941, już w toku Zagłady że:

[#p33]
[...] wszystkie posunięcia i oświadczenia Rządu i członków Rady Narodowej dotyczące żydów w Polsce wywołują w kraju jak najgorsze wrażenie i znakomicie ułatwiają propagandę Rządowi nieprzychylną lub wrogą. Tak było z 'Dniem Żydowstwa' i przemówieniem Szwarcbarda, nominacją Liebermana i życzeniami na żydowski nowy rok.

Proszę przyjąć jako fakt zupełnie realny, że przygniatająca większość kraju jest nastawiona antysemicko. Nawet socjaliści nie są tu wyjątkiem.


[#p34]
[#p35]
BUND - 
żydowska, ale 
nie-syjonis- 
tyczna - tzn. 
dążąca do inte- 
gracji Żydów 
w społeczństwie - 
socjalistyczna 
partia 
robotnicza 
rozwiązana 
ostatecznie 
przez władze 
PRL w 1949r. 
Nie wiem, na ile naciski były skuteczne. Licząc się z dobitnie artykułowaną 'opinią kraju' chyba z czegoś zrezygnowano, jednak Sikorski nie zaniechał obrony Żydów. Na przełomie maja i czerwca 1942 do Londynu nadszedł słynny drugi list 'Bundu', dowodzący, że Niemcy nie tylko mordują Żydów, ale że celem ich jest Zagłada. Sikorski nie zawahał się, 9 czerwca 1942 wystąpił w BBC i w ślad za 'Bundem' oznajmił światu: celem Niemców jest wymordowanie wszystkich Żydów, nawet niezależnie od wyników wojny. Sikorski wezwał wszystkie rządy do podjęcia kroków przeciw ludobójstwu i ukarania zbrodni. W ślad za nim wystąpił Rząd i Rada Narodowa. Przypomnijmy, że Sikorski był jedynym szefem rządu, ujmującym się za Żydami i że jego apel nie znalazł oddźwięku w innych rządach.

[#p36] P Suryna vel Dębicki kilkakrotnie, w różnej otoczce słownej, wypomina Rządowi ujmowanie się za Żydami. Jego zdaniem Rząd więcej dba o Żydów, niż o Polaków i w ogóle jest na usługach żydowskich.


[#p37]

Drażni to, że o jednym pobitym czy zamordowanym żydzie w Polsce cały świat aż dudni, a o 100 Polakach rozstrzelanych niemal cicho'.
[#p38] To zdanie pozwala nieco bliżej określić czas memoriału. Do czerwca 1942 w polskiej propagandzie sprawy żydowskie znajdowały się na podrzędnym miejscu. Może dlatego, że Żydzi na okupowanych terenach do maja 1942 nie mieli łączności zagranicznej; Rząd RP nie wiele o nich wiedział a chyba i nie widział powodów do eksponowania. Jakąś rolę odgrywał wzgląd, by wojna z Niemcami nie była odbierana jako toczona w interesie żydowskim, co było przecież jednym z głównych składników propagandy hitlerowskiej. O Żydach więc do czasu było cicho, w polskiej czarnej księdze o zbrodniach niemieckich (Londyn 1942) znalazło się kilka stron o ich prześladowaniu, co jednak nie było w proporcji do stanu faktycznego. Politycy żydowscy w Anglii uważali, że polska propaganda '... unika wiadomości o sprawach żydowskich i prześladowaniach Żydów pod okupacją. 

top
[#p39] Eksponowanie zbrodni na Żydach nastąpiło wraz z przemówieniem Sikorskiego 9 czerwca 1942. Również zainteresowanie światowej prasy zaczęło się wraz z tą datą. Są więc podstawy sądzić, że i sprawozdanie p. Suryny vel Dębickiego było reakcją na przenikające do kraju wiadomości o wystąpieniach w obronie Żydów. Suryna vel Dębicki był zdania, że:


[#p40]

Żydzi w Polsce mają jakieś nadzwyczajne drogi, jeżeli chodzi o informowanie o swych prześladowaniach. Robią to rzeczywiście bardzo sprawnie. Naprawdę życie ich obecnie nie jest wesołe, ponoszą kolosalne straty, są mordowani masowo. Ale z drugiej strony propaganda ich ogromnie wyolbrzymia te prześladowania i przesadza. Jeżeli chodzi o cyfry, to są one podawane zazwyczaj 3-krotnie większe niż rzeczywistość. [#p41]
  P. Suryna vel Dębicki roił, wiemy, że Żydzi nie mieli 'nadzwyczajnych dróg, jeśli chodzi o informowanie o swych prześladowaniach'. Nieprawda, że ofiary były 3-krotnie przesadzone, rzeczywistość była gorsza: w liście 'Bundu' i w audycjach BBC dla Kraju podawano liczbę 700.000 zamordowanych, w chwili wysyłania listu był ich już milion.

[#p42] Nie wiemy, komu w Londynie udostępniono sprawozdanie p. Suryny vel Dębickiego ani jak reagowali czytelnicy, ale czy to nie w odpowiedzi Sikorski 14 września 1942 stwierdzał: [#p43]
Zarzuca się również Rządowi wybujały filosemityzm. Wszędzie tam, gdzie w Europie, jak np. ostatnio we Francji, Niemcy stosują antysemityzm, spotyka się on z potępieniem jako objaw totalizmu proniemieckiego. Proszę, aby w organach krajowych ukazały się artykuły wyjaśniające, że w tej wojnie Polska i jej Rząd znajdują się zdecydowanie w obozie demokratycznym i na antysemityzm w naszej polityce nie ma miejsca.
[#p44] Sikorski upiększał rzeczywistość francuską, ale miał rację wskazając na więź antysemityzmu z niemieckimi interesami.

[#p45] Negowanie dokonującej się na oczach p. Suryny vel Dębickiego Zagłady pokrywało się z nazistowską propagandą, utrzymującą świat w przeświadczeniu, że Żydzi przesadzają, że uprawiają propagandę zgrozy, że wywołują nastroje antyniemieckie i że sprowokowali wojnę przeciw Niemcom. [#p46]

KOREKTA: 
w książce mowa 
o wykreśleniu 
w Londynie 21 
najbardziej 
krwiożerczych 
zdań, ale na tej 
stronie sprawo- 
zdania skreślo- 
nych jest ich 
19+5, czyli ra- 
zem 24 zdania. 
Wróćmy do tekstu. Układ graficzny maszynopisu jest identyczny jak w edycji Sprawozdań Sytuacyjnych z Kraju, poufnego biuletynu MSWewn., powielanego w Londynie w 100 egz. dla polskiego gremium rządowego. Widocznie ktoś zamierzał tekst powielić w ramach tej edycji. MSWewn. było domeną Stanisława Kota, po nim Stanisława Mikołajczyka, ale pracowały tam i osoby bliskie p. Surynie vel Dębickiemu. Ktoś więc przygotował jego sprawozdanie do publikacji; zdając sobie sprawę, że jest ono niestrawne w warunkach angielskich, ale również i dla polskich polityków, wykreślił 24 najbardziej krwiożerczych zdań, czyli fragment zaczynający się od słów  'Nikt i nic nas nie powstrzyma' a kończący się zdaniem, że 'Niemców przecież też dzielą na tych złychdobrych; skreślił też kilka zdań na końcu tekstu.

Czy owych pięć: 
"ekstra" zdań 
należałoby 
zaliczyć do 
mniej krwio- 
żerczych od 
pozostałych 
pozostawiam 
do rozwagi 
czytelnika. (ed) 
[#p47] W tym zestawie Sprawozdań Sytuacyjnych z kraju, jakim dysponuję, elaboratu nie znalazłem. Czy ktoś się sprzeciwił?

[#p48] Prawdopodobnie tak. Sprawozdania Sytuacyjne z Kraju nadzorował dyrektor Departamentu Krajowego MSWewn., działacz ludowy Paweł Siudak, który ponoć antysemityzmu nie tolerował. Nie wykluczam jednak, że w jakiejś formie sprawozdanie p. Suryny vel Dębickiego gdzieś zostało opublikowane.

[#p49] Pozostaje pytanie, jaki ma sens eksponowanie po niespełna 60-ciu latach owego memoriału, napisanego przez nie bardzo wiadomo kogo, nadesłanego do Londynu nie wiadomo kiedy. Czy nie należy potraktować go tak, jak anonimowe listy, produkowane przez maniaków, jakich przecież w żadnym społeczeństwie nie brakuje?

[#p50] Autor niewątpliwie był maniakiem, co jest stwierdzeniem tautologicznym. Ale nie była to mania tylko osobista, p. Suryna vel Dębicki był jej równie inspiratorem jak i wyrazicielem. Należy sądzić, że nie był pionkiem, był osobą, może nawet taką, która zapisała się w historii bez owego elaboratu. Bo Sprawozdanie przedstawione zostało jako produkt jednej osoby, ale ludzie ekspediujący je przecież byli pod jego wpływem, w jakiś sposób solidaryzowali się z nim. Może nie mieli morderczych zamiarów, ale godzili się, że Rząd RP nie powinien występować w obronie Żydów a również i zaniechać traktowania ich jako rzeczywistych obywateli Polski. Zamiast wrzucić owe sprawozdanie do kosza, włączono je do poczty, powierzonej kurierowi, który z narażeniem życia przewiózł przez niemieckie kordony. Sprawozdanie p. Suryny vel Dębickiego jest więc dokumentem antysemityzmu czasu Zagłady.

[#p51] Zauważmy przy okazji, że o ile antysemityzm w Polsce do 1939 daje się streścić w popularnym zawołaniu Bij żyda! a trup żydowski wówczas słał się w Polsce raczej sporadycznie, to w sprawozdaniu p. Suryny vel Dębickiego został on rozszerzony nawet nie do Zabij żyda! nawet nie Zabij żydów! ale wręcz do Zabij wszystkich żydow! Co z jednej strony było ekstrapolacją starej ideologii, ale z drugiej było w zgodzie z adoptowanym Zeitgeistem.
[#p52]
Niesposób wyminąć też konstatacji, że w sprawozdaniu p. Suryny vel Dębickiego mamy scenariusz pogromu kieleckiego 1946, choć spełnionego nie w skali przewidywanej przez autora dokumentu. W toczącej się dyskusji, szukając wszelkich, sensownych i bezsensownych inspiracji pogromu, nie wolno zapominać o P. Surynie vel Dębickim. Ten przesadnie utożsamiał swe zdanie z odczuciem społecznym, ale rzeczywiście, odosobniony nie był, dzieje Zagłady dostarczają przykładów i na to. Roił w skali krajowej, ale rojenia zostały zrealizowane w skali lokalnej, głównie chyba dlatego, że nie wszyscy nielubiący Żydów byli chętni do mordowania, antysemityzm miał wiele odcieni. Do strefy spekulacji zupełnie natomiast należą rozważania, jak postulaty p. Suryny vel Dębickiego zostałyby zrealizowane, gdyby autor sprawozdania i jego zwolennicy znaleźliby się u władzy i mieli możliwość nakazowego dopełnienia Zagłady, ale trudno i tego pytania uniknąć.

 
JL
 
(1) 
Józef Lewandowski "Węzeł Sztokholmski: Szwedzkie koneksje polskiego podziemia IX 1939 - VII 1942", ACTA SUECO- POLONICA Bokserie Nr 4.; Uppsala 1999 /issn: 1401-1786/ ISBN: 91-506-1364-2

xtrakt.art.pl/lewandowski/suryna.html